Zero waste to zwrot, który słyszało już wielu, ale większość ciągle nie wie, o co właściwie chodzi. W dosłownym tłumaczeniu „zero waste” to „zero śmieci”, co w praktyce oznaczać ma taki sposób życia, aby „produkować” jak najmniej śmieci, a najlepiej wcale. Nietrudno sobie wyobrazić, że jeśli wszyscy ludzie postępowaliby w ten sposób, to naszą planetę łatwo ocalilibyśmy przed totalną degradacją, a kolejne pokolenia mogłyby żyć w znakomitym środowisku. Co kompostownik ma wspólnego z zero waste? 

W praktyce idea „zero waste” oznacza zmianę sposobu myślenia, a co za tym idzie, także zmianę stylu życia. „Zero waste” to rezygnacja z posiadania miliona niepotrzebnych rzeczy, to minimalizm posiadania i wykorzystywanie wszelkich przedmiotów i żywności do końca. Nie należy wyrzucać sprzętów i ubrań tylko dlatego, że się znudziły, zepsuły lub są niemodne. Urządzenia najczęściej można naprawić, buty oddać do szewca, a niemodne ubrania przerobić na takie, które będą odpowiadały obecnym trendom. Należy kupować tylko tyle żywności, ile jesteśmy w stanie zjeść. Przed każdymi zakupami spożywczymi należy sprawdzić, co zostało w lodówce i z tego przygotować potrawy, zanim na półki chłodziarki trafią nowe produkty. To czego nie jesteśmy w stanie zjeść, np. obierki ziemniaków (choć niektórzy robią z nich chipsy) powinno zostać odłożone na kompost. Taki naturalny nawóz posłuży do użyźniania gleby i wspomoże wzrost kolejnych roślin. Jeśli więc masz możliwość, zorganizuj kompostownik.

Co to jest kompost i jak powstaje?

Kompost to nawóz doskonały. W nim znajdują się w zasadzie wszystkie składniki odżywcze, których potrzebują rośliny do wzrostu. Posiadając kompost, nie ma potrzeby stosowania chemicznych środków, które z reguły pozostają potem w roślinach i szkodzą zdrowiu człowieka. Kompost wpływa także na poprawę jakości gleby. Dzięki niemu w glebie jest sporo pożądanej próchnicy, która kumuluje wilgoć. Ziemia nie zbija się w twarde grudy, które utrudniałyby ukorzenianie się roślin. Jest ona pulchna i zapewnia dobry dostęp powietrza. Rośliny nawożone kompostem są zdrowsze, bujniejsze i wpisują się w ekologiczne trendy.
Na kompost przeznacza się zarówno to, co znajdziemy w ogrodzie, jak i w kuchni. Z ogrodu odpowiednie będą suche liście, uschnięte rośliny jednoroczne, fragmenty połamanych roślin, resztki warzyw, skoszona trawa i niepotrzebna darń. W kuchni z kolei znajdą się fusy z kawy i herbaty, obierki z warzyw, skorupki od jajek oraz resztki posiłków, ale z wyłączeniem mięsa i tłuszczów. Do kompostownika wrzuca się także popiół drzewny, ale nie więcej niż 5 kilogramów na każdy metr sześcienny kompostu.
Do kompostownika nie wolno wrzucać chorych roślin, chwastów z nasionami i skórek z owoców cytrusowych, a także odchodów zwierząt domowych.

Jaki kompostownik wybrać?

Kompostowniki wykonuje się z różnych materiałów. Bardzo popularne są niewielkie, ogrodowe kompostowniki wykonane z tworzyw sztucznych. To bardzo dobry materiał, bo taki kompostownik jest trwały i szczelny. Najlepiej wybrać produkt w kolorze czarnym lub szarym, bo wówczas nie będzie rzucał się w oczy.
Drewniane kompostowniki jeszcze lepiej wpisują się w ogrodowy krajobraz, ale trzeba je regularnie konserwować. Nie zawsze zatem względy estetyczne powinny brać górę nad innymi zaletami. Niektórzy wolą sami wybudować kompostownik, używają do tego cegieł i kamieni. Czasami w ogrodach można zobaczyć kompostowniki obłożone klinkierem, ale to zwykły przerost formy nad treścią.
Gotowe kompostowniki dostępne są zarówno w formie otwartej, jak i zamkniętej. Lepiej wybierać te, które wyposażone są w klapę, bo wyglądają znacznie estetyczniej. Ogromną ich zaletą jest też to, że nie roznosi się tak bardzo nieprzyjemny zapach materiału kompostowego.

Tylko u nas!

  • Tylko u nas
  • Tylko u nas
  • Tylko u nas